CHORWACJA 2016 (maj)

SŁOWENIA / WŁOCHY / CHORWACJA 2016 – dzień 1 – 3.

Relacje z trzech pierwszych dni objazdu, znajdziecie tutaj:

  • dni 1-3 – przylot i Kranj / Ljubljana i Bled / Piran –>
  • dzień 3 – Triest i zamek Miramare –>

Po zwiedzaniu Słowenii i jednodniowej wizycie w Trieście zajechaliśmy do Chorwackiego miasteczka Rabac, położonego na półwyspie Istria, na północy Chorwacji. Rabac jest typowym ośrodkiem turystycznym i portem, ulokowanym przy pieknej zatoce Labin. Miasteczko nie jest duże, ale bardzo przyjemne 🙂 Byliśmy tam wieczorem, więc jedynie co można było zrobić, to wybrać się na spacer, nadmorską promenadą, do jakiejś knajpki na chorwackie piwo 🙂

Tym o to sposobem, po nieco ponad miesiącu powróciłem do Chorwacji 😀

SŁOWENIA / WŁOCHY / CHORWACJA 2016 – dzień 4 – Pula i Rovinj.

Pierwszym, chorwackim punktem w trakcie tej wycieczki, było miasto Pula.  To 60-tysięczne miasto, położone jest na południowo-wschodnim krańcu półwyspu Istria. Jest jednym z najważniejszych miast półwyspu.

Zdecydowana większość zabytków pochodzi z okresu rzymskiego panowania. Rzymianie po podbiciu Istrii, przekształcili Pulę w ośrodek administracyjny, z którego rządzili całym półwyspem. Do najważniejszych, należy zaliczyć monumentalny amfiteatr z I w. n.e. Wzniesiony został przez cesarza Wespazjana. Ówcześnie, znajdował się on poza miastem. Na arenie odbywały się chociażby walki gladiatorów czy egzekucje. Widownia mogła pomieścić aż 20 tysięcy widzów! Budowla ma kształt elipsy o wymiarach 100 x 130 metrów i jest szóstym, co do wielkości zachowanym amfiteatrem na świecie 🙂 Warto wspomnieć, że zachowało się ich tylko siedem 🙂 W podziemiach areny, można zwiedzać wystawę poświęconą uprawie oliwek i winorośli na Istrii.  Poniżej foto amfiteatru 🙂

DSC05534

DSC05556

DSC05551

DSC05558Idąc z amfiteatru w stronę centrum starego miasta, napotykamy Podwójną Bramę (fot. po lewej), zbudowaną na przełomie II i III wieku. Za czasów Rzymian prowadziła przez nią droga z miasta na arenę. Obecnie jest to wejście na teren Muzeum Archeologicznego Istrii, w którym zgromadzone są zabytki związane z najwcześniejszą historią półwyspu.

DSC05561

Dochodząc do starej części miasta, na wschodnim krańcu spacerowego deptaka, możemy podziwiać Łuk Sergiusza (fot. po prawej). Budowla ma wysokość około 8 metrów, i to na co warto zwrócić uwagę, to fakt, iż została ona ufundowana przez kobietę. Łuk, który powstawał w latach 27-29 p.n.e. został ufundowany przez Salvię Postuma Sergi, która tym samym, chciała uczcić trójkę swoich braci sprawujących wysokie urzędy. W tym miejscu, mieliśmy około 1,5 godziny czasu wolnego, który ja osobiście wykorzystałem na zakupy, na lokalnym targu 🙂 Później, przeszliśmy przez Łuk Sergiusza, w celu dalszego zwiedzania staromiejskiej części Puli. Na starym mieście, najważniejszym punktem jest niegdysiejsze, rzymskie forum, wokół którego, obecnie znajduje się cała masa kawiarenek, a sam plac, jest centrum kulturalno-rozrywkowym dla mieszkańców Puli 🙂 Naszą uwagę, przykuwa również duża, trójnawowa katedra, która stoi nieopodal forum. Wznosi się w miejscu, gdzie kiedyś stała świątynia rzymskiego Jowisza.

Z Puli wyruszyliśmy do Rovinj 🙂 Trasa to niespełna 40 kilometrów, więc transport nie trwał zbyt długo 🙂

Rovinj jest jednym z ciekawszych miast Istrii. Doskonale zachowała się stara części miasta, malowniczo położona nad samym morzem, na wzgórzu. Stare miasto, chyba najciekawiej prezentuje się od strony nabrzeża (fot. poniżej). Z tej perspektywy, domy będące na nabrzeżu, sprawiają wrażenie jakby wyrastały prosto z wody 🙂 Idąc nabrzeżem w stronę starego miasta, znajduje się targowisko gdzie można kupić wszelkiego rodzaju pamiątki, jak i owoce, warzywa, alkohole czy miody. Nim wejdziemy przez bramę na stary Rovinj, można przespacerować się nadmorską promenadą, która aż kipi od całej masy kawiarenek i restauracji. Można wypić kawkę, patrząc na przepiękny, otaczający promenadę port :).

DSC05596

Przejdźmy zatem do starówki 🙂 Stary Rovinj został wybudowany na wsypie, która od stałego lądu, była oddzielona bardzo wąską cieśniną. W VII wieku, miasto zostało otoczone murami obronnymi, które na przestrzeni lat, były wielokrotnie przebudowywane i naprawiane. Dawniej, do miasta prowadziło aż 7 bram. Obecnie zostały tylko 3, z których Łuk Balbi, pełni obecnie rolę, głównej bramy Starego Miasta.

Najważniejszym zabytkiem miasta, jest kościół św. Eufemii, która jest patronką miasta. Budowla góruje nad całym, staromiejskim kompleksem. Przy niej, kilkupiętrowe kamienice, wydają się być ledwie parterowymi domostwami 🙂 Aby dostać się pod kościół św. Eufemii, trzeba przedzierać się wąskimi, krętymi uliczkami w górę miasta, przy których często wystawiają się okoliczni malarze 🙂 Kościół stoi na wzniesieniu, z którego można podziwiać piękne widoki 🙂 Poniżej kilka fotografii z Rovinja 🙂

DSC05633

DSC05646

DSC05631

DSC05653

Z Rovinja udaliśmy się w kierunku Selce, (ok. 125 km) gdzie mieliśmy spędzić aż trzy noce 🙂 do hotelu dojechaliśmy około godziny 19 🙂

Selce jest niewielką, typową, wypoczynkową miejscowością, położoną na Kvarnerze (region wybrzeża Chorwacji pod Istrią, nad Dalmacją), pomiędzy Cirkvenicą a Novi Vindolski. Z uwagi na to, że było jeszcze przed sezonem, to nie wszystkie sklepiki czy knajpy były pootwierane. Nie mniej jednak, miejscowość jest bardzo przyjazna. Jest mały port oraz promenada nadmorska, wzdłuż której poustawiane są restauracja i bary 😉 O tej porze roku było tam wręcz bardzo spokojnie. W sezonie, podobno jest więcej chętnych na wypoczynek tam, niż miasteczko jest w stanie przyjąć 🙂

SŁOWENIA / WŁOCHY / CHORWACJA 2016 – dzień 5 – Porec, Motovun, Groznjan.

Rano wyruszyliśmy do Poreca, miasta położonego na zachodnim wybrzeżu Istrii. Porec jest jednym z największych ośrodków turystycznych w kraju. Większość turystów przybywa tam, by móc podziwiać bazylikę Eufrazjana.

Bazylika stoi w miejscu, gdzie w III wieku, było oratorium św. Maura, obecnego patrona miasta. Głosił on nauki chrześcijańskie, przez co został zabity w 303 r. n.e. Około 10 lat, po męczeńskiej śmierci Maura, mieszkańcy wznieśli w tym miejscu niewielki kościół, by upamiętnić zmarłego oraz aby przechowywać jego relikwie. Obecny kształt bazyliki, wraz z towarzyszącymi jej budynkami, zawdzięczamy biskupowi Eufrazjanowi, który w VI w. postanowił wznieść znacznie bardziej okazałą świątynię. Eufrazjan ściągnął do Poreca najlepszych w swoim fachu, rzemieślników z Konstantynopola i Rawenny. Dzięki temu, bazylika zaliczana jest do jednych z najpiękniejszych budynków z tego okresu w Europie. Wchodząc na teren kompleksu, zaraz za ozdobioną mozaikami bramą, znajdziemy się na czworokątnym atrium, otoczonym krużgankami. Po lewej stronie atrium, znajduje się ośmioboczne baptysterium, które jest starsze od samej bazyliki 🙂 Do baptysterium przylega dzwonnica, na którą koniecznie trzeba się wdrapać! Pięknie widać miasto! 🙂 Poniżej kilka fotografii 🙂

DSC05683

DSC05682

Będąc w Porecu, koniecznie trzeba przespacerować się Decumanusem, ulicą, która jest osią starówki. Wytyczona została jeszcze przez Rzymian. Wzdłuż niej, czekają na turystów liczne lodziarnie, kawiarenki, restauracje i sklepy. W barach przy Decumanusie królują jako przekąska, małe rybki, robione jak frytki 😛 Starą część miasta, można obejść w 2-3 godziny, spokojnym tempem. Poniżej kilka fotografii ze spaceru 🙂 Na części zabudowań widać wpływy weneckie 🙂

DSC05657

DSC05664

DSC05668

Z Poreca wyruszyliśmy w głąb istryjskiego interioru, do miasteczka Motovun. Osada położona jest na wzgórzu, na wysokości 277 m. n.p.m. Z uwagi na wspaniałą średniowieczną architekturę, położenie i liczne, odbywające się tam imprezy, jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w głębi półwyspu Istria.

Miasteczko zaczęło rozwijać się już w czasach iliryjskich jako malutka wioseczka. Za czasów średniowiecza przekształciło się najpierw w osadę, potem w miasto. Przez kilka wieków należało to Republiki Weneckiej. Na przestrzeni wieków, Motovun stopniowo się rozwijał. Mieszkańcy zaczynali osiedlać się na samej górze, potem stopniowo dobudowywali domy na zboczu góry. Tym oto sposobem, ukształtowało się potrójne miasto – na szczycie mamy zamek, potem podzamcze oraz najmłodszą dzielnicę miasta na wschodnim zboczu.

Najstarsza część miasta otoczona jest murami obronnymi z XIII i XIV wieku, którymi można urządzić sobie spacer 🙂 Widoki są zgoła odmienne niż na wybrzeżu, nie mniej jednak, równie atrakcyjne 🙂 Ludzie w okolicy trudnią się poszukiwaniem trufli, toteż nikogo nie powinna dziwić ilość sklepów, w których można je zakupić 🙂

DSC05719

DSC05721

DSC05725

Ostatnią atrakcją było miasto Grožnjan, nazywane miastem artystów. Jeszcze w latach 60/70, zamieszkiwane było przez dokładnie 3 osoby. Reszta ludzi wyprowadziła się na wskutek jugosłowiańskich reform. Jeden z okolicznych studentów napisał list do UNESCO, aby Ci udostępnili miasto wszelkiego rodzaju artystom. UNESCO wyraziło zgodę i od tamtej pory ludzie dostają mieszkania w dożywotnią dzierżawę. Jedynie co, to muszą dbać o dobry stan domów. Dzięki temu miasteczko nie popadło w ruinę, a obecnie jest tam wiele małych galerii i sklepików z rękodziełem. 

Samo miasteczko, podobnie jak wspomniany wcześniej Motovun, położone jest na szczycie wzgórza i otoczone, dobrze zachowanymi murami obronnymi. Grožnjan charakteryzuje się starymi, kamiennymi domami i wąskimi, krętymi uliczkami, na których łatwiej spotkać wałęsającego się kota niż mieszkańca miasta lub turystę 🙂

DSC05733

SŁOWENIA / WŁOCHY / CHORWACJA 2016 – dzień 6 – wyspa Krk.

Krk, na którą się udaliśmy kolejnego dnia, do niedawna jeszcze, była uznawana za największą wyspę na Adriatyku. Nic bardziej mylnego 🙂 Po wielu latach, okazało się, że sąsiedni Cres, mający praktycznie identyczne wymiary co Krk, okazał się odrobinę większy po wykonaniu dokładnych pomiarów 🙂

Krk ma około 409 km². Położona jest u wybrzeży Kvarneru. Od lądu oddziela ją Kanał Vinodolski. Wyspa ma dość zróżnicowany krajobraz. Na wschodzie, wznoszą się góry, sięgające nawet ponad 500 m. n.p.m., zaś na zachodzie, gdzie klimat jest nieco łagodniejszy,  dominują lasy i winnice. Kiedyś mieszkańcy wyspy, żyli głównie z rybołówstwa i rolnictwa, obecnie ich głównym źródłem utrzymania jest turystyka. Na Krk można dojechać mostem , który łączy wyspę z częścią kontynentalną Chorwacji. Trzeba wspomnieć, że Krk jest jedną z nielicznych wysp, której liczba mieszkańców rośnie. W zdecydowanej większości, na innych wyspach, mieszkańców ubywa, wyjeżdżają oni najczęściej za edukacją i pracą na kontynent.

DSC05769Zwiedzanie wyspy rozpoczęliśmy, jakżeby inaczej, od miasta Krk, będącego jej stolicą 🙂 Miasto założone zostało już przez Ilirów. W czasach Rzymskich, znane pod nazwą Curicum, było ważnym portem. W średniowieczu zostało ufortyfikowane, czego dowodem są pozostałości murów, które można podziwiać po dziś dzień. Miasto obecnie jest popularną miejscowością wypoczynkową, z dobrą bazą noclegową i oczywiście gastronomiczną 🙂 Do najważniejszych zabytków miasta, należy zaliczyć chociażby widoczną na zdjęciu po lewej, czworokątną wieżę strażniczą  z zegarem. Stoi w miejscu, które można uznać za wejście do części staromiejskiej. Wśród innych cennych zabytków, są pozostałości murów obronnych miasta z XII wieku i zamek Frankopanów z XV wieku. Z zamku, do dzisiaj przetrwały jego mury zewnętrzne oraz dwie baszty. Po lewej stronie zamku, jest niewielka furtka, którą warto przejść 🙂 Czemu? Poniżej kilka fotografii 🙂 Oczywiście jeśli chodzi o zabytki, nie można pominąć obiektów sakralnych, którymi cała Chorwacja jest wręcz usiana. W mieście Krk, do najważniejszych należy katedra Wniebowzięcia NMP oraz kościół św. Kwiryna.

DSC05756

DSC05757

Z Krk wyruszyliśmy w kierunku miejscowości Baška. Po drodze, zatrzymaliśmy się na chwilę w Juranvador, które jest jednym z najważniejszych miejsc dla Chorwatów. W kościółku św. Łucji, w tej wsi, odkryto napisaną głagolicą, tzw. Tablicę z Baški, która jest jednym z najstarszych zabytków języka chorwackiego. Kopię tablicy można oglądać w Juranvadorze, zaś oryginał przechowywany jest w Zagrzebiu. Napis widniejący na tablicy pochodzi z 1100 roku.

Nim Baška została odkryta przez turystów, była niewielką rybacką wioską, która od pozostałej części wyspy była oddzielona wysokimi górami. Obecnie jest to bardzo popularny kurort wypoczynkowy, mogący poszczycić się długą na 1,8 km piękną, żwirową plażą. Vela plaza może pomieścić nawet 5 tysięcy turystów!

Miasteczko samo w sobie jest urokliwie położone. Nie powiem, mógłbym tam spędzić kilka dni. Gdyby nie to, że nie przepadam za opalaniem i plażowaniem 😛 Poniżej fotografia z Baški.

DSC05787

Ostatnim akcentem na wyspie Krk, była miejscowość Vrbnik. Jest to największe miasto na północnym wybrzeżu wyspy. Położone jest na skarpie liczącej aż 48 metrów wysokości! Vrbnik jest znany przede wszystkim z uprawy winorośli i produkcji mocnego  (11-12%) białego wina o nazwie Vrbnicke zlahtine.

Miasteczko nie posiada jakiś cennych zabytków, ale spacer wąskimi uliczkami, dobrze zachowanej, niewielkiej starówki jest bardzo przyjemny 🙂 Aczkolwiek momentami trzeba uważać na głowę 🙂 Niektóre przesmyki są na tyle niskie, że trzeba się schylić. We Vrbniku jest również jedna z najwęższych uliczek na świecie. Niestety, faktycznie ledwo się tam przecisnąłem 😛 Pocieszające jest to, że nie tylko ja miałem z tym problemy 😛

DSC05798Skoro Vrbnik słynie z wina, to oczywiście była okazja do degustacji lokalnych trunków 🙂 Grane były: wino białe i czerwone, oraz wszelkiej maści lokalne rakije 🙂 Na przekąskę, lokalny prszut czyli odpowiednik szynki parmeńskiej 🙂

Z wyspy Krk powróciliśmy do naszego hotelu w Selce na ostatni nocleg. Akurat tego wieczora, przy nadmorskiej promenadzie, otworzyła się już na sezon, restauracja serwująca tylko i wyłącznie owoce morza…. i piwo 🙂 Trzeba było z tego skorzystać! 😉 Pokusiliśmy się z dziewczyną na mule w sosie pomidorowym 🙂 Były pyszne!

 SŁOWENIA / WŁOCHY / CHORWACJA 2016 – dzień 7 – Jeziora Plitwickie.

O Jeziorach Plitwickich dość obszernie pisałem przy okazji kwietniowego wyjazdu do Chorwacji –> Chorwacja 2016 (kwiecień). Aby już nie powielać treści, zapraszam do kliknięcia w odnośnik 🙂 To co najważniejsze, to fakt, że tym razem pogoda dopisała. Było ciepło i słonecznie 🙂

W trakcie tego wyjazdu, Plitwice były ostatnim punktem w Chorwacji.

SŁOWENIA / WŁOCHY / CHORWACJA 2016 – dzień 8.

Relację z ostatniego dnia naszego objazdu, w czasie którego zwiedzaliśmy Jaskinię Postojną, znajdziecie w tym miejscu:

  • dzień 8 – Jaskinia Postojna i wylot –>

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz